Męskie nuty, czyli czym pachnie mój mężczyzna

Jakiś czas temu napisałam post o moich zapachach. Wspominałam tam, że większość moich perfum dostałam w prezencie i w zasadzie pomyślałam, że mój mąż ma tak samo ze swoimi zapachami. Dzisiejszy post można zatem potraktować za delikatną wskazówkę co można kupić panom np. na zbliżające się święta.



Opis zacznę od tych perfum, które najbardziej mi się podobają.

Calvin Klein Obssesion

Piękna, obła buteleczka, która z drugiej strony jest mało praktyczna, gdyż średnio uchwytna. Zapach za to wynagradza wszystko. Jest bardzo intensywny, delikatnie słodkawy. Posiada takie nuty zapachowe jak bergamotka, mandarynka, szałwia, lawenda, ambra, wanilia, gałka muszkatołowa, a całość przypomina mi taki uwodzicielski zapach cynamonu.  Na moim mężu są bardzo zniewalające i nawet jeśli pokropi się nimi rano to potrafi nimi pachnieć jeszcze do następnego poranka. Jest to już 3 butelka, którą mu kupiłam i na pewno będę dbała o to, by mu ich nigdy nie zabrakło :)


Hugo Boss XY

Prosta nazwa tak samo jak proste i nieskomplikowane jest opakowanie. Zapach jest słodki i kwiatowy, ale dość lekki, z powiewem świeżości. Nuty zapachowe jakie tu znajdziemy: liczi, mandarynka, pomarańcza, czarna porzeczka, ryż basmati, arabski jaśmin, róża, drewno sandałowe, ambra, piżmo. Mąż wspominał kiedyś, że poza Obssesion te perfumy są jego ulubionymi, a od lat ich nie używał. Dostał je zatem od żonki na tegoroczne urodziny :) Nie stałoby się tak, gdyby nie przypadły mi do gustu, bo umówimy się - chcemy jednak, żeby nasz pan pachniał ładnie, żeby nic nas nie drażniło przy tuleniu się.



Calvin Klein Truth

Ciekawy kształt butelki w formie pochylonego trapezu. Zapach jest lekki i świeży, bardzo uniwersalny, nienachalny. Idealny na co dzień. W nutach zapachowych znajdują się: bazylia, kardamon, czerwony cedr, biała paczula, jaśmin, owoce cytrusowe, piżmo, wacapou. Moim zdaniem to taki zapach w stylu ni grzeje, ni ziębi. Nie przeszkadza mi, ale nie wywołuje u mnie takie ekscytacji jak dwa powyższe. Na pewno znajdzie swoich zwolenników, a i myślę, że to bardzo bezpieczny wybór na prezent.



Lanvin Oxygene Homme

Butelka jest bardzo wąska i wysoka. Zapach na początku jest bardzo mocny i alkoholowy, dość długo trzeba czekać, aż dojrzeje na ciele, ale z czasem staje się bardo rześki, ale intensywny. Nuty zapachowe to między innymi kolendra, cyprys, jagody jałowca, cedr, białe piżmo. Dla mnie jest zbyt nachalny, narzucający się. Na pewno nada się dla aktywnych mężczyzn, bo tak się właśnie kojarzy, jednak nie pasuje mi on do końca.




To tyle z głównej kolekcji mojego ukochanego. Bardzo lubię, gdy mężczyźni ładnie pachną, zwłaszcza, jeśli mają zapach charakterystyczny dla siebie.

A Wy? Kupujecie perfumy swoim mężczyznom lub rodzinie i znajomym?

3 komentarze:

  1. Markę Hugo Boss oraz Calvin Klein zdecydowanie kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od CK znam jedynie damskie zapachy i uwielbiam Obsession Night. Z męskich zaś mogę polecić perfumy Enrique Iglesiasa w czerwonych flakonie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Paulenta - Subiektywny blog kobiecy , Blogger