Poświąteczne dary losu

Kochani! Witajcie po świętach jak i witajcie jeszcze przed Nowym Rokiem!

Zrobiłam sobie krótką, dwutygodniową przerwę od blogosfery, więc nie wiem co dzieje się u innych, ani też sama przez ten czas nie dodawałam nowości.

A nowości, jak to po świętach i też urodzinach, się nazbierało :)

Prezentów dostałam dużo, a o to kilka z nich, które najbardziej wpasowały się w moją kobiecą naturę:

Książka mojego ukochanego autora - "Labirynt Duchów" Carlosa Ruiza Zafona oraz  coś czego nie znam - "Kodeks Majów" Mario Readinga


Moja ulubiona od niedawna odżywka Gliss Kur Liquid Silk
Krem do rąk z Oriflame
Woda toaletowa Incognito z Oriflame



Bidon do picia z wymownym napisem :) 



Bon podarunkowy do Orsay - w ubiegłym roku dostałam taką i byłam bardzo zadowolona!


Duża, czerwona torebka typu shoper :




Cieszę się z tych prezentów, ale tak jak wspomniałam - dostałam jeszcze więcej, ale te chciałam pokazać Wam najbardziej :)

A czy Wy byliście grzeczni i Gwiazdor Was odwiedził? Pochwalcie się swoimi prezentami! 

Chciałabym życzyć wszystkim tego co najlepsze w nadchodzącym 2018 roku.  Niech Wasze pasje się rozwijają, a kto ich nie ma - niech odnajdzie to coś, co daje radość. Niech wszystko idzie właściwym torem, a ilość trosk była znikoma. Tego życzę Wam jak i sobie :)

3 komentarze:

  1. Oj, ja też byłam grzeczna! Dostałam to czego sobie życzyłam, a nawet jeszcze więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe prezenty! Dostałam podobną torebkę tylko w kolorze bardziej bordo, a odżywkę z GlissKur kiedyś testowałam w kolorze niebieskim ;) Mamy bardzo podobne prezenty ;D
    Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna torebka :)
    Wszystkiego pięknego w 2018 roku :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Paulenta - Subiektywny blog kobiecy , Blogger