Khadi - Ajurwedyjski Olejek Stymulujący Wzrost Włosów

Znany i lubiany olejek dla tych niecierpliwych, które chcą jak najszybciej zapuścić roszpunkowy warkocz, ale też i ratunek dla zmagających się z nadmiernym wypadaniem włosów. Ja należę do obydwóch grup, więc specyfik ten jest idealny dla mnie. Bo naprawdę działa.


100 ml złotego, gęstego płynu o ziołowym zapachu zamknięty w szklanej buteleczce z pipetką. Dla jednych zapach nie do zniesienia, dla drugich rozkosz dla nozdrzy. Mnie nawet pasuje. Pipetka daje radę, jednak wolę wylać sobie płyn prosto z butelki, rozprowadzić na opuszkach palców i wówczas wmasować w skórę głowy. Staram się trzymać ten olej na włosach tak długo jak się da, ale przeważnie są to dwie, w porywach trzy godziny. Myję dokładnie szamponem i bardzo długo spłukuję. Włosy i skalp nie są tłuste.



Olejek ten stosowałam dwukrotnie na przestrzeni ok. 2 lat. Za pierwszym razem zależało mi głównie na przyspieszeniu porostu włosów i efekt był jak najbardziej zauważalny. Przeważnie włosy rosną mi bardzo wolno, a mąż lubi długie ;) Dodatkowo zauważyłam, że włosy u nasady są takie bardzo ładne, gładkie i lśniące, a zazwyczaj mam taki brzydki, odstający meszek. Nie spodziewałam się takiego efektu, ale bardzo się z niego ucieszyłam! Później olejek się skończył i jakoś nie dokupiłam następnego opakowania...

... dopóki włosy nie zaczęły wypadać mi po ciąży. Podobno podczas ciąży rosną jak szalone, ale u mnie zaczęły błyskawicznie rosnąć dopiero po i to razem z wypadaniem. Nie mogłam znieść widoku walających się włosów dosłownie wszędzie. Już myślałam, ze zaczniemy jeść spaghetti z włosów, ale przypomniałam sobie o tym olejku. I teraz nie wiem na ile to kwestia hormonów, a na ile jego działanie, ale wypadanie nieco przystopowało. Przyznam też, że nie stosuję go też tak regularnie jak kiedyś, ale zauważyłam coś, czego przy po poprzednim stosowaniu nie było, czyli wysyp małych włosów na czubku głowy, czyli tak zwanych baby hair:


I nie - nie jest to nieudana grzywka tylko włosy, których wcześniej tam nigdy nie było. Niestety wciąż mam meszek na głowie i brakuje mi tej gładkości, ale mimo wszystko zadanie swoje spełnia na 100%.

Serdecznie polecam go wszystkim z problem wypadających włosów i wolnego wzrostu. Testowałam już kilka specyfików i ten sprawdził się u mnie najlepiej, zwłaszcza że koszt to niecałe 40 zł.

Chętnie posłucham jednak, czy u Was sprawdziło się coś podobnie. Macie swój hit w pielęgnacji długości włosów?

10 komentarzy:

  1. Oj, przydałby mi się. Niestety mam spory problem z włosami.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam :) miałam wcierkę Jantar i u mnie się sprawdziła, a obecnie testuję tonik Vianek, ale jeszcze za wcześnie na rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Jantarze słyszałam wiele dobrego i prawdopodobnie to będzie mój następny nabytek włosowy :)

      Usuń
  3. Właśnie taki by mi sie przydal,super efekt!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. super! słyszałam o nim dużo dobrego :) ja na razie stawiam na wcierki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że mi nie jest potrzebny olejek na porost włosów, choć wypadają jak szalone, to raczej potrzebuję czegoś odżywczego, ponieważ moje włosy często są suche. Myślę, że mogłabym wypróbować ten produkt właśnie dla właściwości odżywczych. Fajnie, że aż tak zadziałał u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Spaghetti z wlosow xd
    Nie mialam tego olejku ale tyle o nim dobrego juz slyszalam ze bede musiala sie skusic w koncu. Z tego typu olejkow lubie Vatike kokosowa z ziolami. ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Paulenta - Subiektywny blog kobiecy , Blogger