Denko #1 Inglot, Ziaja, Batiste, Evree, Nivea, Cien, Perfecta, Rival de Loop

To już czterdziesty post na tym blogu - ale to zleciało. Myślę, ze to idealny czas, aby pokazać moje zdenkowane produkty, których wcale tak dużo nie ma.



1. Krem pod oczy Rival de Loop


Krem ten kupiłam w ostateczności, bo potrzebowałam nawilżenia miejsca pod oczami, a nie miałam czasu na reserch. Co mogę o nim napisać? Szczyt nawilżenia to nie był, ale lepiej było nałożyć ten krem niż nic.

NIE KUPIĘ PONOWNIE

2. Krem nawilżający Cien


Pisałam już o nim w poście o kremach nawilżających i przeciwzmarszczkowych Cien. Nie był zły, jednak w kwestii nawilżenia w podobnej cenie póki co klasyczna Nivea wygrywa.

NIE KUPIĘ PONOWNIE

3. Peeling drobnoziarnisty do twarzy Perfecta


Do mojej suchej, naczynkowej cery sprawdził się dość dobrze. Stosowałam go głównie pod prysznicem i jeśli nie znajdę nic lepszego na pewno do niego wrócę.

MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

4.  Peeling cukrowo-solny Evree



Wygładzenie, zmniejszenie cellulitu, ujędrnienie... Bla bla bla. Poza tym, że ładnie pachnie to nic nie robi. Nie da się nim wypeelingować, bo pod prysznicem po minucie drobinki od razu się rozpuszczają.  Jak widzicie, wyrzucam go z jeszcze odrobiną produktu, bo tak mnie wkurzył.

NIE KUPIĘ PONOWNIE

5. Żel do twarzy Liście manuka Ziaja


W tym żelu jest pewien fenomen, bo to chyba moje 4 opakowanie, mam już kolejne, choć zupełnie nie jest on dedykowany do mojego rodzaju cery. Myję nim twarz kilka razy w tygodniu (nie codziennie) i nie robi mi żadnej krzywdy. Jego zapach jednak tak zniewala, że kupuję go ciągle i ciągle.

KUPIĘ PONOWNIE

6. Suchy szampon Sweetie Batiste


Zauważyłam, że ostatnio często pojawia się w denkach u innych dziewczyn. I wcale się nie dziwię - ze wszystkich suchych szamponów Batiste sprawdza mi się najlepiej i ze wszystkich jego zapachów, jakie do tej pory miałam ten podoba mi się najbardziej. Czeka już na mnie nowa buteleczka :)

KUPIĘ PONOWNIE

7. Antyperspirant w kulce Invisible black&white Nivea


Mam z tej kategorii swojego ulubieńca z Ziaji - ten stosowałam, bo akurat dostałam, gdy poprzedni się skończył. Jest całkiem niezły, działa jak powinien i jeśli nie będę miała dostępu do Ziaji to ten będzie w rezerwie.

MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

8. Cienie do powiek 373, 363 i 393  Inglot



Moje pierwsze cienie z Inglota, nie pamiętam już ile lat mają :) Kolory: biały matowy, chłody brązowy matowy i wykończony do cna delikatny, cielisty z drobinkami. Wszystkie dobrze mi się spisały, jednak dlatego ostatniego mam dużo zastępców, ale pozostałe dwa będę chciała kupić raz jeszcze, bo to idealne cienie na co dzień.

KUPIĘ PONOWNIE 


A jak tam Wasze denka? Kontrolujecie ilość zużytych kontra ilość nowo kupionych kosmetyków? :)

7 komentarzy:

  1. U mnie ostatnio słabo z denkiem ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Taak! Zakupy ograniczam a denko podkręcam jak się tylko da :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo okazałe denko i ciekawe kosmetyki. Dobrze wiedzieć, czego unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tego żelu z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, jeszcze żadnego cienia tak nie wykończylam:):) tez lubię ten żel z ziaji, niedługo mi się skończy, mam może na dwa razy jeszcze, ale mam juz kolejne w szafce:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tę serię Liście Manuka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię suche szampony Batiste :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Paulenta - Subiektywny blog kobiecy , Blogger